moja polska zbrojna
Od 25 maja 2018 r. obowiązuje w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych, zwane także RODO).

W związku z powyższym przygotowaliśmy dla Państwa informacje dotyczące przetwarzania przez Wojskowy Instytut Wydawniczy Państwa danych osobowych. Prosimy o zapoznanie się z nimi: Polityka przetwarzania danych.

Prosimy o zaakceptowanie warunków przetwarzania danych osobowych przez Wojskowych Instytut Wydawniczy – Akceptuję

Polski marynarz najlepszym strzelcem w historii

Na mistrzostwach świata w strzelaniu do ruchomej tarczy Łukasz Czapla wywalczył aż dwa medale: złoty i srebrny. Zawody, które właśnie zakończyły się w Sztokholmie, pozwoliły  polskiemu marynarzowi zostać liderem światowego rankingu medalistów w tej konkurencji.

29-letni Czapla ma już pięć tytułów mistrzowskich i jeden wicemistrza. Na co dzień trenuje w Zespole Sportowym Marynarki Wojennej i Wojskowym Klubie Sportowym „Wawel” Kraków.

Start w Sztokholmie polski zawodnik rozpoczął od 10. lokaty w konkurencji 50 mix (40 strzałów z odległości 50 metrów). W drugim występie w przebiegach mieszanych na dystansie 50 metrów (30+30 strzałów) zdobył złoty medal. Następnie zajął czwarte miejsce w konkurencji 10 mix (40 strzałów z odległości 10 metrów) oraz drugie w przebiegach mieszanych na dystansie 10 metrów (30+30 strzałów).

Pojedynek z Rosjaninem

Walka o złoty medal w ostatniej konkurencji mistrzostw była niezwykle emocjonująca. Do rozgrywki o medale awansowało czterech zawodników z najlepszymi wynikami. Polak z 574 punktami zakwalifikował się z czwartej pozycji. Najwięcej oczek – po 579 mieli: Rosjanin Dmitry Romanov i Czech Jonas Bedrich. Przy równej liczbie punktów o wyższym miejscu decydują trafione „dziesiątki”. 17 razy idealnie w środek tarczy strzelił Rosjanin, Czech zaś miał 15 strzałów w dziesiątkę. Natomiast z trzecim rezultatem – 575 pkt. – zakwalifikował się do decydującej rozgrywki Węgier Laszlo Borosz.

Tak wyłoniona z kwalifikacji czwórka strzelców rozgrywa mecze. Pierwszy w bezpośrednim pojedynku walczy z trzecim, a drugi z czwartym. – Oczka zdobyte wcześniej nie mają znaczenia. Rozgrywka zaczyna się od samego początku z tą jednak różnicą, że przyznawane są duże punkty i zwycięzcą jest ten, kto pierwszy otrzyma ich sześć – wyjaśnia pięciokrotny mistrz świata.

Po zwycięstwie Polaka nad Czechem 6:4 i Rosjanina nad Węgrem 6:4 w pojedynku o tytuł mistrza świata spotkali się Łukasz Czapla z Dmitry Romanovem. – To był najbardziej dramatyczny i emocjonujący finał w jakim w życiu uczestniczyłem – mówi Łukasz Czapla.
Prowadził 3:0, a potem 5:3. – Niestety nie potrafiłem zdobyć tego brakującego do szczęścia punktu. Przy stanie 5:5 obaj trafiliśmy w „dziesiątkę”, więc była kolejna dogrywka, którą wygrał Rosjanin – opowiada dalej Czapla.

Strzelec wszech czasów

Polak mógł się jednak cieszyć z faktu, że był najlepszym zawodnikiem mistrzostw w Sztokholmie oraz z awansu na pozycję lidera w rankingu medalistów mistrzostw świata wszech czasów w strzelaniach do ruchomej tarczy. – Cieszę się bardzo, jak na razie jestem najlepszym strzelcem w historii wszystkich czempionatów. Z wyników uzyskanych w Szwecji jestem zadowolony, choć czuję pewien niedosyt – dodaje marynarz z Krakowa.

Łukasz Czapla medalową passę na mistrzostwach świata rozpoczął w 2002 roku, kiedy to w Lahti wywalczył tytuł mistrzowski w kategorii juniorów. Cztery lata później zdominował rywalizację w kategorii seniorów. W Zagrzebiu Łukasz zdobył trzy złote medale. W 2008 roku w Pilźnie po raz czwarty wywalczył tytuł mistrzowski wśród seniorów, a ponieważ strzelania do ruchomej tarczy zostały wyłączone z programu igrzysk olimpijskich, zrezygnował z uprawiania swojej ulubionej dyscypliny strzeleckiej i zaczął trenować konkurencje pistoletowe. Do mistrzostw świata w Sztokholmie marynarz z Krakowa przygotowywał się od lutego tego roku i po czteroletniej przerwie powrócił na mistrzowskie podium.

Upolować dzika

Strzelanie do sylwetki biegnącego dzika (tak nazywa się też tę specjalność strzelecką, gdyż tarcza, do której strzelają zawodnicy przy strzelaniu na 50 m, umieszczona jest pośrodku kompozycji łączącej fragmenty dwóch dzików: biegnącego w lewą i prawą stronę). W przebiegach wolnych tarcze przesuwają się z lewej strony na prawą lub odwrotnie w czasie 5 sekund, a w przebiegach szybkich dwukrotnie szybciej.

Strzelanie do ruchomej tarczy zadebiutowało w programie igrzysk olimpijskich w 1972 roku w Monachium. Pierwszym mistrzem olimpijskim został strzelec ze Związku Radzieckiego Jakow Żeleźniak. 4 lata później w Montrealu triumfował Aleksander Gasow (Związek Radziecki), a brązowy medal wywalczył Polak Jerzy Greszkiewicz (był to jedyny medal olimpijski zdobyty przez reprezentanta Polski w tej specjalności strzeleckiej). Ostatnim mistrzem olimpijskim w tej kategorii był Niemiec Manfred Kurzer, który wygrał w Atenach (2004 rok).
Począwszy od kolejnych igrzysk w Pekinie (2008) strzelanie do ruchomej tarczy wypadło z programu rywalizacji o medale. Pozostało natomiast w programie mistrzostw świata w strzelectwie, które rozgrywane są co cztery lata.

Fot. Josefin Warg

Jacek Szustakowski

dodaj komentarz

komentarze


SOR w Legionowie
 
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Rekordziści z WAT
Szpej na miarę potrzeb
Zmiany w dodatkach stażowych
Donald Tusk: Więcej akcji a mniej słów w sprawie bezpieczeństwa Europy
NATO zwiększy pomoc dla Ukrainy
Puchar księżniczki Zofii dla żeglarza CWZS-u
Znamy zwycięzców „EkstraKLASY Wojskowej”
Zachować właściwą kolejność działań
Szybki marsz, trudny odwrót
Kolejne FlyEye dla wojska
Żołnierze-sportowcy CWZS-u z medalami w trzech broniach
Wojna w Ukrainie oczami medyków
Systemy obrony powietrznej dla Ukrainy
Polak kandydatem na stanowisko szefa Komitetu Wojskowego UE
Ukraińscy żołnierze w ferworze nauki
Więcej pieniędzy dla żołnierzy TSW
Front przy biurku
Lekkoatleci udanie zainaugurowali sezon
Sprawa katyńska à la española
Tusk i Szmyhal: Mamy wspólne wartości
Operacja „Synteza”, czyli bomby nad Policami
Wojna w świętym mieście, część druga
Morze Czarne pod rakietowym parasolem
Wojna w świętym mieście, część trzecia
Wojna na detale
Active shooter, czyli warsztaty w WCKMed
Rozpoznać, strzelić, zniknąć
Na straży wschodniej flanki NATO
NATO na północnym szlaku
Wojna w świętym mieście, epilog
W Brukseli o wsparciu dla Ukrainy
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Aleksandra Mirosław – znów była najszybsza!
Ramię w ramię z aliantami
Wytropić zagrożenie
Sandhurst: końcowe odliczanie
Ustawa o obronie ojczyzny – pytania i odpowiedzi
Gunner, nie runner
Strategiczna rywalizacja. Związek Sowiecki/ Rosja a NATO
W Italii, za wolność waszą i naszą
Żołnierze ewakuują Polaków rannych w Gruzji
Kosiniak-Kamysz o zakupach koreańskiego uzbrojenia
Wypadek na szkoleniu wojsk specjalnych
Charge of Dragon
Jakie wyzwania czekają wojskową służbę zdrowia?
Czerwone maki: Monte Cassino na dużym ekranie
25 lat w NATO – serwis specjalny
Święto stołecznego garnizonu
Pod skrzydłami Kormoranów
Kadisz za bohaterów
W Rumunii powstanie największa europejska baza NATO
Wojskowy bój o medale w czterech dyscyplinach
NATO on Northern Track
Polscy żołnierze stacjonujący w Libanie są bezpieczni
Gen. Kukuła: Trwa przegląd procedur bezpieczeństwa dotyczących szkolenia
Przełajowcy z Czarnej Dywizji najlepsi w crossie
Morska Jednostka Rakietowa w Rumunii

Ministerstwo Obrony Narodowej Wojsko Polskie Sztab Generalny Wojska Polskiego Dowództwo Generalne Rodzajów Sił Zbrojnych Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych Wojska Obrony
Terytorialnej
Żandarmeria Wojskowa Dowództwo Garnizonu Warszawa Inspektorat Wsparcia SZ Wielonarodowy Korpus
Północno-
Wschodni
Wielonarodowa
Dywizja
Północny-
Wschód
Centrum
Szkolenia Sił Połączonych
NATO (JFTC)
Agencja Uzbrojenia

Wojskowy Instytut Wydawniczy (C) 2015
wykonanie i hosting AIKELO